Blog > Komentarze do wpisu

Wybory i......po wyborach

Wygrał p. Duda, jakby jeszcze ktoś nie wiedział, jaki jest wynik wyborów. Zwycięstwo to jednak było nieznaczne, kandydaci szli łeb w łeb. Nie obyło się też bez incydentów, choć trudno je jednoznacznie określać w ten sposó- kobieta zasłabła w lokalu wyborczym i zmarła. To się nazywa emocjonalnie podchodzić do kwestii obywatelskich....

Wygrał więc p. Duda, i aż strach pomyśleć, co nas czeka. Nagle p. Kaczyński wyszedł z ukrycia i ma jakieś "swoje wizje", czyli będzie, jak podejrzewałam- p. Duda, przyzwoity pionek PiSu, będzie sterowany przez p. Kaczyńskiego...wiec kto w końcu będzie rządził tym krajem?

Wczoraj rozmawiałam ze znajomym, pracuje w służbach mundurowych. On głosował raczej na PiS, sądząc, że to przyniesie wymierne korzyści  dla służb mundurowych. Odparłam na to, że jeżeli oni wygrają, to w Polsce będzie wojna. Jego odpowiedź stała się bestsellerem w moich oczach:

"Jak się nic nie robi, to się nic nie ma, a jak się wojuje, to moze jeszcze da się coś wywojować?"

Oczywiście tu widnieje nadzieja dla Narodu Polskiego. Ale my- raczej mało znaczący w kwestiach militarnych- sami nic nie ugramy. Nie wywojujemy. Chyba, że z sojusznikami o potężnej sile i militarnym zapleczu państwowym, ale najpierw trzeba takich znaleźć, a dopiero potem rozważać. Trzeba też wziąć pod uwagę, że wojna, przynajmniej póki trwa, nie przynosi raczej pozytywnych skutków, podczas gdy nasze dzieci będą żyły w strachu i chodziły do szkół- lub nie, w atmosferze raczej nieprzyjemnej. Po co mają przeżywać to, co moja babcia, chodząca do szkoły niemieckiej, mówiąca po niemiecku, drżąca strachem codziennie, dziś mówiąca, że to była po prostu dyscyplina....? Czy naprawdę tego chcemy dla naszych dzieci? Wolę żyć w wolnym kraju, takim, jaki jest, niż wojować kilka lat, wysłać męża na front, bać się i ponosić spore straty w społeczeństwie i naszym kulturalnym dorobku. Wolę wolny kraj, choćby miał się nie zmienić. Bo zmian na lepsze nie widzę. Nie widzę perspektyw na te zmiany. Po prostu, jakoś, nie potrafię ich dostrzec.

A Wy?

poniedziałek, 25 maja 2015, matkapolka88

Polecane wpisy