RSS
wtorek, 25 kwietnia 2017

Pora już na jakieś przemyślenia, na jakieś podsumowanie dotychczasowego testowania.

Philips Lumea Prestige to urządzenie zachwycające swoją nowoczesnością nie tylko w użyteczności, ale także w wyglądzie. To urządzenie doskonałe dla każdej kobiety (poza cukrzykami i kobietami w ciąży- im nie wolno go stosować, co może być kluczową informacją). Zapakowane w piękne pudełko od razu przykuwa uwagę swoją wysoką jakością. Automatyczny dobór mocy do koloru skóry to świetna opcja, a jeszcze lepsza- możliwość jej manualnej zmiany. Urządzenie doskonałe w swej prostocie- nie trzeba być geniuszem technologicznym, by potrafić bez problemu je obsłużyć- najważniejsze jest zachowanie kąta 90 stopni i można działać. Doskonałe jest też to, że nie trzeba przy każdym błysku "klikać", tylko przycisk można dłużej przytrzymać i błyski następują po sobie w równych, doskonale dobranych odstępach czasu. 

Urządzenie działa- i to widać, ponieważ już po pierwszym zabiegu zdecydowanie wolniej wzrastał włos. Minusem dla mnie jest to, że w niektórych okolicach skóry błysk jest zwyczajnie niekomfortowy- lekko bolesny, jakby ukłucie, nie potrafię sprecyzować. I mimo, że używałam mocy "2" przy zalecanej "piątce", wciąż bywały momenty nieprzyjemne, przez co musiałam zejść do "jedynki", co teoretycznie nieco zmniejsza intensywność zabiegu, ale moje nogi mimo to są całkiem zadowolone.

IMG_20170425_140252_resized_20170425_020325100

Jeśli więc nie chcecie co drugi dzień tańcować w łazience z jednorazową maszynką do golenia albo odczuwać bólu depilatora- Philips Lumea Prestige będzie dla Was jedynym słusznym rozwiązaniem- opóźnia wzrost włosa, pozostawia skórę gładką, po ostatnim zabiegu cieszymy się gładką skórą do 8 tygodni. Potem zabieg trzeba powtórzyć. Jednakże, cóż to za wada w obliczu codziennego golenia nóg?

Cieszy też to, że Philips pomyślał o wszystkim - dodając nakładkę na twarz- a w innych wersjach także do okolic bikini.

Zabieg w przypadku nóg trwa około 5 minut w moim przypadku. I cóż- polecam zdecydowanie, a w razie pytań jestem otwarta, dyspozycyjna i postaram się udzielić odpowiedzi na wszelkie wątpliwości.

14:14, matkapolka88
Link Dodaj komentarz »
środa, 08 marca 2017

Kochane!

Miło mi poinformować Was, że dostałam się do testowania depilacji świetlnej IPL od Philips. Paczkę otrzymam w piątek, 10.03.br i będę Was na bieżąco informowała. Zamieszczę zdjęcia, informacje, przebieg kuracji w moim przypadku oraz film wideo. Bądźcie na bieżąco! :)

Pozdrawiam Was gorąco!

17:12, matkapolka88
Link Dodaj komentarz »
środa, 01 marca 2017
Czy wiesz, że Philips Lumea Prestige to doskonały sposób na trwałą i prostą depilację? Dotąd stosowana metoda w gabinetach kosmetycznych teraz jest dostępna do użytku domowego! Nie ma nic lepszego, wypróbuj! Przeczytaj, na fragment skóry wystarczy tylko 1 błysk, a depilacja pach zajmuje jedynie MINUTĘ!!! :) Poniżej odnośnik do strony producenta, a ja postaram się zrobić wszystko, zeby przetestować to cudo od trnd.pl i zdawać Wam na bieżąco relacje opisowe i wideo!!! :) Trzymajcie kciuki :)
 
18:19, matkapolka88
Link Dodaj komentarz »
sobota, 25 lutego 2017

Wiecie, że lubię testować i rekomendować rzeczy, zarówno te użytkowe, jak i spożywcze? :) A wiecie, ze jest sporo platform, na których też możecie dołączyć do osób testujących całkiem ZA DARMO?

Teraz nadarza się okazja lepsza niż kiedykolwiek- @BabylissPolska szuka Ambasadorek, które będą testowały ich produkty. To, że są wysokiej jakości, już wiecie, bo marka jest rozpoznawalna i zyskała uznanie wśród wielu kobiet. Teraz same możecie je testować i polecać koleżankom!

mybabylisswoman3

10:03, matkapolka88
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 23 października 2016

A moze tak zdrowsza wersja tradycyjnych frytek?

Przy tym, powiem Wam, że smakowo wybieram te marchewkowe! Zupełnie nie ma porównania.

Marchewkę obieramy kroimy w cienkie słupki. Kładziemy na blaszce, solimy i delikatnie kropimy olejem/oliwą. Pieczemy w 200 st. C przez 15-20 minut, aż ładnie się zrumienią.

I...gotowe! Naturalnie słodkie, chrupiące, do tego zdrowe i całkiem fit.

Zarówno dbając o figurę, jak i o zdrowie dzieci warto wcielić frytki marchewkowe do codziennego menu :) Przecież najlepsze jest łączenie przyjemnego z pożytecznym, prawda? :) A takie frytki mają mnóstwo witamin.

Rewelacyjne połączenie z jajkiem sadzonym :)

Smacznego!

IMG_20161023_124335_resized_20161023_125856034

13:02, matkapolka88
Link Komentarze (2) »
środa, 05 października 2016

Agnieszka Chylińska. Kobieta, przy której muzyce się wychowywałam, dojrzewałam.

Którą uwielbiałam od dziecka.

Jej muzyka sprzed 7 lat nie przypadła mi do gustu, zbyt łagodna i nijaka była jak na Jej możliwości.

Teraz FOREVER CHILD. Gdy dowiedziałam się, że oto, znienacka, płyta jest we wszystkich sklepach muzycznych, a Chylińska udziela wywiadów, oszalałam. "Ja ją MUSZĘ mieć!" krzyczałam mężowi, bo płyta stała się moim celem number one. Kupił ją następnego dnia. 

1e3d9af8f0e5cf49med

Przesłuchałam raz i drugi. I trzeci. I znów. Teraz też słucham, śmieję się, że moje dzieci wychowają się przy "późnej" Chylińskiej. Mój 3-latek do "Klinczu" zaczął śpiewać "łubudubu, łubudubu", wykonując przy tym tak rockowe ruchy głową, że ja- matka- byłam z niego dumna. 

Moim typem, poza oczywistą "Królową łez", która jest niemalże bezkonkurencyjna- i dobrze- na kolejny MEGA przebój wszystkich pokoleń i pokoleń wszelakich jest "KCACNL". No, kto z nas nie był nigdy w sytuacji z KCACNL, niech podniesie rękę jako pierwszy.

"Kocham Cię, ale Cię nie lubię", to słowa przewodnie wielu związków, nie tylko tych w Polsce, ale na całym świecie. Jednak właśnie to uczucie trzyma ludzi przy sobie, trzyma, wywołuje wolę walki o ratunek dla związku. Bo z tych dwóch uczuć, zdawałoby się, że całkiem podobnych, a jednak całkiem innych, właśnie miłość jest tym silniejszym. I miłość powoduje naszym zachowaniem. 

Tak czy inaczej, by ocenić, by się móc zakochać, musicie kupić płytę Chylińskiej. Z jednej strony rockowa, z drugiej- bardzo kobieca. Zbuntowana, zdecydowana, prąca naprzód, ale też po kobiecemu, po ludzku zagubiona, rozedrgana, pełna sprzeczności. Tak, jak każda z nas. Chylińska, czy, jak się śmieję "późna Chylińska" jest bliska sercu każdej kobiety. Każdemu z naszych stanów. Tak, tak, każdą piosenkę można dobrać pod określony czas w całym cyklu miesiączkowym ;) Dziś Klincz, za tydzień KCACNL, jeszcze kiedy indziej "Mona Lisa Twoich snów", która jest absolutnie genialna, kobieca, wspaniała. Mocne brzmienie przeplata się z delikatniejszymi nutami, co stanowi niemalże idealną mieszankę, uzupełniającą się w każdym calu. 

Tak, popieram słowa Agnieszki- ta płyta jest GENIALNA, z pełną konsekwencją tego określenia. Udała im się ta płyta. Udała się JEJ ta płyta. Widać w niej masę uczuć, emocji, masę pracy i dojrzałości. 

Do tego ta piękna, wymowna okładka, z resztą nawiązująca do tego, co "stare"- czyli do pierwszej okładki płyty O.N.A. Wewnątrz świetna sesja zdjęciowa i rewelacyjnie przedstawione teksty utworów. Nic dodać, nic ująć. Mistrzostwo.

@agnieszkachylinska @królowałez #królowałez #chylińska #foreverchild 

 

09:58, matkapolka88
Link Dodaj komentarz »
środa, 20 lipca 2016

<a href="https://testmetoo.com/page/jak-zdobyc-znaczki/?s=jak-zdobyc-znaczki&k=6&token=c226ce5753ceb9c7cc85da46e5d94a67"><img alt="TestMeToo - dołącz do nas" style="border: 0; outline: 0;" src="https://testmetoo.com/images/banner1.png"></a>

21:21, matkapolka88
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 17 maja 2016

Witajcie. Dawno mnie nie było, ale postaram się nadrobić, wracam do Was całą sobą, będę pisać, tworzyć i cudować, tylko bądźcie, piszcie, zaglądajcie.

Myślę sobie od jakiegoś czasu o tym, co by było, gdyby....
wybuchła wojna.
Czytałam jakiś czas temu rewelacyjną książkę Stanisławy Fleszarowej-Muskat pt. "Dwie ścieżki czasu", która m.in. opisuje z perspektywy jednego z bohaterów czasy II wojny światowej. Polacy pomagali sobie nawzajem, ale też przechowywali Żydów, za co groziła śmierć całej rodziny pomagającej. Nie wahali się, bo wiedzieli, że każde życie jest cenne i mimo strachu, wyciągali pomocną dłoń do każdej osoby tego potrzebującej, nawet do rannego Niemca.
To inspirująca powieść. Jednak myślę, że w obecnych czasach jest tyle nienawiści, zazdrości i niechęci do drugiego człowieka, że nie wiem, czy bylibyśmy w stanie, jako Naród, przebyć tę wojnę razem. Wydaje mi się, że chętnie byśmy "podkablowali" sąsiada, ze trzyma Żyda, bo sąsiad był niemiły. Że szefową z pracy byśmy wydali, że spiskuje z Niemcami, żeby jej najbliższe otoczenie zrobiło z nią porządek. Oczywiście to hipotetyczne sytuacje. Nie sądzę, by lekarze, ryzykując własne życie, jechali leczyć ludzi, szczególnie bez względu na ich pochodzenie i zajmowaną stronę w tej wojnie. Po prostu wątpię, czy Polacy potrafiliby stworzyć taką jedność jak kiedyś, brakuje współczesnym ludziom współczucia i poczucia ducha wspólnoty. Nie liczy się to, że jesteśmy Polakami i pewne problemy nas łączą, teraz ludzie raczej szukają sposobu na wbicie komuś przysłowiowej "szpilki", zamiast pochylić się nad jego problemem i mu pomóc.
Nie powiem, wizja takiego stanu rzeczy nieco mnie przeraża. Chyba wolałabym się martwić wojną w tamtych czasach, niż w obecnych.
Jaka jest Wasza opinia? Jak by to wyglądało w całokształcie?

20:55, matkapolka88
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 29 lutego 2016

Wczoraj w DD TVN była mowa o wyżej wymienionym filmie, przeprowadzono rozmowę z reżyserem o polskich korzeniach (dziadkowie są Polakami) i podano informację, że film walczy o tytuł najlepszego filmu roku. To wszystko mnie zainteresowało, szczególnie polskie korzenie reżysera i postanowiłam, że wieczorem go obejrzę. Tak też uczyniłam.Film opowiada historię kobiety więzionej w pokoju od siedmiu lat. Ma synka, który w wieku 5 lat dowiaduje się, że pokój nie jest całym światem. Dotychczas uważał, że jest pokój, a za nim jedynie kosmos. Nie ma ludzi, to wszystko iluzja, ludzie w tv nie są prawdziwi, tylko "zrobieni z kolorów". Informacja od mamy- szalenie dzielnej kobiety, wywraca jego świat do gry nogami, krzyczy na mamę, nie chce wiedzieć o wizji innego świata niż ten, który zna całe życie. Ich los trwa niezmiennie, porywacz odwiedza ich i dostarcza rzeczy najpotrzebniejsze do życia, co sprawia, że mieszkają tam, gotują, prowadzą niby normalne życie codzienne- poza faktem, że mały nie wie, że jest coś poza nim....Po obejrzeniu zwiastunu nie jest tajemnicą, że dzięki sprytowi matki uwolnili się stamtąd. I wiecie co? Tak naprawdę dopiero wtedy zaczyna się ich cierpienie, ich osobiste piekło, każdego z nich z osobna i razem, w ogromnym bólu i niewiedzy, jak należy się zachować. Co szokuje widza najbardziej?Gdy mały Jack pyta, już po uwolnieniu, czy mogą wrócić do POKOJU.....bo tam mieli siebie, czas nie był rozdzielany na tak wiele miejsc, byli BLIŻEJ i BARDZIEJ, żyło im się ŁATWIEJ... i to jest ten moment, w którym nie da się powstrzymać płynących z oczu łez, bo rozdzierający ból w środku, żal tego dziecka...to wszystko jest nie do opanowania i nie do opisania jednocześnie. Dla niego TAM był świat i tam było dobrze, w sam raz, tam było tak, jak nauczył się, że powinno być, tymczasem przed nim było tak wiele wyzwań, tak wiele nowych rzeczy, normalne zabawki i całkiem inne relacje i nagle okazało się, że inni ludzie też istnieją...Szczerze polecam, film bardzo poruszający, wciągający, nie chce się oderwać wzroku od ekranu nawet na chwilę, jeżeli macie wolny moment- bez wahania włączcie POKÓJ, bo naprawdę warto i jestem pewna, że to film tak uniwersalny, ze każdy się nim zachwyci, bez względu na wiek i płeć....Gra aktorska na najwyższym poziomie, główna aktorka już dostała Oskara, według mnie należał się nie tylko jej, choć zasłużyła na niego jak najbardziej, ale ten chłopiec...to prawdziwy popis umiejętności i dojrzałości aktorskiej, co szalenie zaskakuje i pozwala zapomnieć, ze to tylko film, a nie, ze jesteśmy świadkami rzeczywistej historii...Polecam i zapraszam do obejrzenia.A może ktoś z Was już to widział? Jak wrażenia?


 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9