RSS
wtorek, 19 stycznia 2016

Włączam sobie 

Simon & Garfunkel - El Cóndor Pasa (If I Could)

I słucham....To niejako czołowa piosenka filmu, który chcę omówić. A nadal nie wiem, jak się do tego zabrać. Cisną się tak sprzeczne słowa i uczucia, że nie wiem, od czego zacząć, na czym skończyć, co pominąć, a co jest istotne. 

Wild

Wolałbym być wróblem niż ślimakiem
Tak wolałbym 
Gdybym mógł
Z pewnością chciałbym
Wolałbym być młotkiem niż gwoździem
Tak wolalbym 
Jeśli tylko bym mógł
Na pewno byłbym

 

Warto włączyć tę piosenkę. Już pierwsze nuty dają nam sporo do myślenia. Jak cały film.

Poznajemy bohaterkę wybierającą się na szalenie długą i szalenie odważną podróż przez góry. I mimo, że nie przygotowywała się d tego i jest absolutną amatorką, idzie, by odzyskać siebie. Siebie prawdziwą, swoje JA, które gdzieś po drodze zagubiła. Dowiadujemy się, że się rozwodzi, choć nie miała na to ochoty. Sama jednak zniszczyła swoje małżeństwo. Tak, jak całe życie. Chyba jedynym, co zrobiła dobrze, była ta wędrówka. Przez kadry idącej bohaterki, niejednokrotnie przerażonej ogromem przedsięwzięcia, na które się porwała, przeplatane są momenty z jej życia. Nie, nie uroniłam ani jednej łzy przez cały film, ale niemal od pierwszych scen nie mogłam oderwać od niej oczu.  Gdy ukazane są te niechlubne momenty jej życia, nie chce się płakać, ale z szeroko otwartymi oczami, w akcie niedowierzania chce się przeklnąć. Z przerażenia, niedowierzania, jej braku odpowiedzialności i chęci do życia. I ogląda się dalej, jeszcze bardziej, jeszcze chętniej, jeszcze dokładniej. Każdego z nas spotyka inny los, ona na swój zapracowała własnoręcznie, ale idzie, bo góry dają jej do myślenia, są próbą charakteru. Chce znów być dobrym człowiekiem. Mijają kolejne dni i kolejne mile są za nią, a widz  coraz bardziej wsiąka w fabułę,  której na pierwszy rzut oka brakuje. Ale kto z nas nigdy nie znalazł się na rozstaju dróg? Bo jeśli mieliście kiedyś taki moment, to ten film jest zdecydowanie dla Was. Polecam i polecać będę. Niesamowity. To chyba najlepsze określenie. Gra Reese Witherspoon jest niesamowita, dopracowana, doskonała.

I może film nie zrobiłby finalnie tak ogromnego wrażenia, gdyby nie fakt, że jest to film biograficzny....Świadomość, ze to się wydarzyło naprawdę, daje niezłego kopa. I nadzieję.


poniedziałek, 18 stycznia 2016

Witajcie, kochani.

Dziś napiszę o kolejnej sprawie, która mnie boli, a której świadomości nie mają choćby rządzący.

Moja córka przymusowo poszła do szkoły w wieku 6 lat, jest zatem jedynym poszkodowanym rocznikiem, na którym robione był swego rodzaju eksperymenty. Przyjęłam to z pokorą- radzi sobie intelektualnie, choć fakt, że dzieci w tym roku nie są gotowe do szkoły emocjonalnie, co widziałam już cztery lata wcześniej u swojej siostrzenicy, która także poszła rok wcześniej do szkoły-ale z wyboru rodziców.

A teraz wróćmy się o dwa lata. Wtedy rodziłam syna i jak miał 3 miesiące zapisaliśmy go do przedszkola, które widzę z okna doskonale. Przedszkole niepubliczne o nieposzlakowanej opinii, dwa razy w tygodniu basen, grup tworzą chyba 5 co roku. Zapisaliśmy go zatem i był na 55 miejscu, więc się cieszyliśmy jak dzieci, bo to oznaczało, ze ma absolutnie pewne miejsce w owym przedszkolu, nastąpił spokój, radość i snucie planów. W styczniu br.mieliśmy podpisać umowę. Mąż dzwonił do nich kilka dni temu i usłyszeliśmy, że w związku z cofnięciem ustawy o 6-latkach, ów dzieci zostają w przedszkolu, a to oznacza brak miejsc dla dzieci 3-letnich. Nie mają pojęcia, czy w ogóle utworzą choćby jedną grupę maluszków- czekają na decyzje rodziców dotyczące tego, czy zostawiają dzieci w przedszkolu na przyszły rok szkolny, czy puszczają do szkoły- trzeba przekalkulować....

Nie muszę chyba Wam uświadamiać, że sytuacja jest identyczna w każdym przedszkolu? Owszem. Dzwoniłam, sprawdzałam. Ciekawa jestem, jak to rozwiążą w przypadku przedszkoli państwowych.

I tak oto, dzięki jednej, zbędnej i absolutnie bezsensownej ustawie oboje moich dzieci zostało kopniętych przez władze państwa w.... pupy. 

Tylko dlaczego my płacimy za ich durne błądzenie we mgle...?

Jakie są Wasze opinie, doświadczenia? Macie podobny problem?

Sądzę, że mały po prostu ominie rok w przedszkolu, no bo jak....?

wtorek, 12 stycznia 2016

Dzięki Rekomenduj.to zostałam ambasadorką firmy Winiary w ich nowej kampanii dotyczącej krajanek. Otrzymałam dziś paczkę z 3 wersjami smakowymi- do kapuśniaku, do zupy ogórkowej i do buraczkowej. Gratis ręczniczek kuchenny od Winiary. Ciekawa jestem, jakie to będą smaki, czy zupy przypomną czasy dzieciństwa, gdy zupy były aromatyczne i niesamowicie pyszne?

Będę relacjonowała!

#AmbasadorkaWINIARY

krajanki WIniary